Strony

środa, 20 maja 2026

"Swordfish", czyli torpedowa siatka na zakupy

Chociaż ten bombowiec torpedowy Brytyjskiej Marynarki Wojennej był współczesny Spitfire'owi, był już przestarzały w momencie wejścia do służby jesienią 1938 roku. Mimo to zatopił większy tonaż statków niż jakikolwiek inny bombowiec torpedowy podczas tej wojny. Nawiasem mówiąc, okazał się lepszy od maszyny, która miała go zastąpić.



Fairey Swordfish


„Stringbag” („siatka na zakupy”) tak kpiąco nazywany był przez żołnierzy „Swordfish”. Lotnicy mieli na myśli jego osobliwy wygląd, jednak ten pseudonim tak naprawdę podkreślał jego elastyczność w zakresie przenoszonych ładunków. Załogi z czasem, używając tego określenia, wyrażały uznanie dla zdolności „upchania” w nim szerokiej gamy nieporęcznego sprzętu tak jak w elastycznej torbie na zakupy. Jako bombowiec torpedowy na pokładzie lotniskowca był również łatwy w obsłudze. Udawało mu się nawet wystartować bez konieczności ustawiania lotniskowca pod wiatr. „Swordfish” dobrze radził sobie też na wzburzonym morzu.

niedziela, 17 maja 2026

Kolonialna gorączka w Niemczech - Początek

Kolonie? Nie, dziękuję! Jeszcze w 1881 roku Otto von Bismarck zapewniał:

»Dopóki jestem kanclerzem Rzeszy, nie będziemy angażować się w politykę kolonialną«


Budowa kolei w niemieckim Kamerunie lata 80 XIX wieku.


Priorytety leżały gdzie indziej. Po pierwsze, młoda jeszcze Rzesza Niemiecka musiała pozyskać zaufanie innych państw, aby umocnić swoje miejsce na Europejskiej scenie, a na tym etapie polityczne gry siłowe były raczej kontr produktywne.
Poza tym Bismarck uważał nabywanie kolonii za nieobliczalne ryzyko finansowe. Wielu Niemców początkowo postrzegało sprawy w ten sam sposób. 

środa, 13 maja 2026

Pływające trumny Stalina. Piekło na pokładach floty GUŁagu


Dla tysięcy więźniów radzieckich łagrów droga na Kołymę nie kończyła się na wielotygodniowej podróży bydlęcymi wagonami przez Syberię. Najgorszy etap – ten, o którym krążyły mrożące krew w żyłach legendy – zaczynał się w portach Dalekiego Wschodu. To tam, w mrocznych czeluściach ładowni statków „floty śmierci”, człowiek przestawał być jednostką, a stawał się jedynie elementem „ludzkiego ładunku”.


Statek "Odessa" w porcie we Władywostoku. Jedna z jednostek "Floty Gułagu"