sobota, 9 maja 2015

I-16 - Złego dobre początki

I-16 był pierwszym na świecie myśliwcem dolnopłatowym z chowanym podwoziem. Był to mały i bardzo zwrotny myśliwiec, zaprojektowany przez Nikołaja Polikarpowa. Samolot został oblatany przez Walerego Czkałowa w 1933 roku. Po locie pilot stwierdził: "Dobra to maszyna, może trochę trudna. Będzie z niej pożytek."

I-16 typ 29 w locie. Dosyć rzadkie zdjęcie

Polikarpow I-16 nazywany przez Rosjan Iszaczek (osiołek), był na początku lat 30 XX wieku  jednym z najnowocześniejszych samolotów myśliwskich. Jednomiejscowy, mały i bardzo zwrotny, a do tego dobrze uzbrojony w dwa karabiny maszynowe 7,62mm w górnej części kadłuba. Później od Typu 10 w dwa dodatkowe KMy 7,62 lub działka 20mm w krawędziach skrzydeł. Samolot mógł zabrać do 500kg bomb
lub rakiet niekierowanych, które podwieszano pod skrzydłami / kadłubem. Pierwsze boje samolot toczył w Hiszpanii od 1936, gdzie Rosjanie dostarczyli około 500 sztuk wojskom republikańskim. Rate (szczur) jak nazywali go niemcy, zaskoczył frankistów swoją zwinnością i prędkością wznoszenia. Przewyższały one używane przez nazistów samoloty Fiat CR.32 i Heinkel He-51.

Alarm bojowy dla samolotów I-16 typ 24 (inne źródła podają typ 18) lotnictwa morskiego.


 Jednak w tamtym okresie sytuacja w Rosji spowodowała zastój w dalszym rozwoju tej jednostki. Na skutek czego, w dniu agresji Niemiec na Związek Radziecki samoloty te były już przestarzale. Stanowiły jednak nadal podstawę sowieckich sił lotniczych. Większość tych maszyn została zniszczona na ziemi, przez Luftwaffe, w pierwszych dniach walk. W starciu z niemieckimi Messerschmittami, okazały się mało efektywne i często były porzucane przez wycofujące się wojska radzieckie.

Niemiecki oficer dokonuje inspekcji sowieckiego myśliwca I-16. Samolot został zniszczony nim wystartował. Czerwiec 1941.

Te małe myśliwce miały wiele problemów. Jednym z nich i może najważniejszym był brak tłumienia reakcji na stery. Co oznaczało, że nawet najdrobniejszy błąd w trakcie manewrowania, mógł doprowadzić do katastrofy. Do tego należy dodać niedoświadczonych i słabo szkolonych pilotów. Krótkie skrzydła powodowały problemy przy mniejszych prędkościach, ze względu na małą powierzchnię nośną. Po wprowadzeniu maszyny do użytku okazało się, iż ma ona dość długą drogę startu, co wymuszało przebudowę większości lotnisk. Do tego podwozie było chowane, ale ręcznie i wymagało od pilota 44 obrotów korbą.

Niemiecki żołnierz przy sowieckim myśliwcu I-16. Samolot lądował awaryjnie na polu, rok 1941.

Mimo wszystko myśliwiec po wystartowaniu był dość kłopotliwym celem. Prędkość maksymalna wynosiła 462 Km/h, a jego zwinność i małe rozmiary utrudniały trafienie. Jednak można tę zaletę obrócić w wadę. Wymuszała ona pośrednio defensywny styl walki, a to z kolei zaprzecza idei myśliwca. Jednak, według radzieckich danych, 80% zwycięstw w pierwszym roku wojny uzyskano właśnie na jednostkach I-16. Samoloty służyły do 1942 roku, w tedy również zaniechano ich produkcji.

Dowódca dywizjonu 728 IAP Lavrenkov (z prawej), słucha raportu po misji bojowej, składanego przez pilota myśliwca I-16 Denisova. Front Kalinin styczeń 1943.

Samoloty Polikarpow I-16 Były używane podczas walk z Japonią, wzięły również udział w trakcie agresji na Polskę. Od 30 listopada 1939 do 13 marca 1940 walczyły z miernym skutkiem w wojnie z Finlandią, a klika sztuk wpadło w ręce armii fińskiej. Na niewielkie sukcesy miały raczej wpływ warunki pogodowe, jak i niewypracowana taktyka walk. Zdobyte samoloty, były wcielane przez inne kraje wyłącznie jako jednostki szkoleniowe. 
Myśliwce Polikarpowa znajdowały się również na wyposażeniu Ludowego Wojska Polskiego. Dowódca 2 Pułku Nocnych Bombowców "Kraków", pułk. Józef Smaga wykorzystywał go do lotów służbowych. Jedna maszyna trafiła również do 1 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego "Warszawa", jako maszyna osobista jednego z instruktorów. 
Ciekawostką jest jeszcze, specjalna wersja I-16 SPB. Samolot podczepiano pod płat bombowca TB-3, taka hybryda zwała się "Zwiena Z-6". Bombowiec miał po jednym myśliwcu z każdej strony. Jednostkę specjalną wykorzystującą taki zestaw stworzono w ramach floty czarnomorskiej i wykorzystano bojowo w Rumunii  w 1941 i w 1942.

"Zwiena Z-6" Dwa myśliwce I-16 podwieszone pod płatami bombowca TB-3. Samoloty należące do floty czarnomorskiej.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentuj - to dla mnie najlepsza motywacja.