niedziela, 17 października 2021

Pytania o Wielką Wojnę - część 2



Pytanie 4. 
Gdzie rozegrała się najwyżej położona bitwa pierwszej wojny światowej?

Ze względu na strategicznie korzystne położenie nad drogą przez przełęcz Gavia, Punta San Matteo było miejscem jednego z ostatnich znaczących zwycięstw armii austro-węgierskiej w trakcie pierwszej wojny światowej.
Na początku 1918 roku Austriacy zajęli szczyt góry, aby móc prowadzić ostrzał artyleryjski na przełęcz Gavia. Jednak 13 sierpnia Włoscy "Alpini" z 308 kompanii batalionu "Monte Ortler" zdołali w niespodziewanym ataku zdobyć ufortyfikowany szczyt i wziąć do niewoli połowę Austriackiej załogi.


Austriackie stanowisko na szczycie San Mateo


Wszystko zaczęło się od letniej burzy śnieżnej.

poniedziałek, 4 października 2021

Salon Kitty – Sex na podsłuchu SS

 Wokół tak zwanego „Salonu Kitty” narosło wiele legend i fantazji, w latach 70 powstał nawet film na ten temat. Jednak to, co w nim prezentuje nam włoski reżyser Tinto Brass, jest raczej bardzo wątpliwe historycznie i wyliczone bardziej na spektakl działający na zmysły i wyobraźnię.


Scena z filmu Tinto Brassa "Salon Kitty" z 1976 roku.

Dużo lepiej natomiast prezentuje się książka wydana w październiku 2020 roku przez duet dziennikarzy historycznych: Julię Schrammel i Ursa Brunnera. Po wnikliwych badaniach i przejrzeniu stosów dokumentów udało się tej parze oddzielić nieco fakty od mitów.

wtorek, 28 września 2021

Karaszewski i Salwa - Samotni obrońcy ojczyzny

Pierwszego września 1939 roku wielu Polaków rzuciło swój los na szalę w imieniu obrony ojczyzny. Bronili nie tylko swojego kraju, ale również swoich miast, podwórek, domów i rodzin. Niejednokrotnie nieśli tę ofiarę samotnie i bez perspektyw na zachowanie własnego życia, tylko po to, by dać szansę innym. Dziś zapraszam na dwie krótkie, aczkolwiek dramatyczne i wymowne historie. Kapral Józef Salwa i plutonowy Stefan Karaszewski są niejako ikonami poświęcenia i patriotyzmu w tamtych ciężkich dniach. Obaj samotnie stawili czoła przewyższającemu w liczbie i uzbrojeniu przeciwnikowi. Obaj zdołali na jakiś czas zatrzymać natarcie broni pancernej i obaj oddali życie w tragiczny sposób.

Żołnierz na tle plakatu propagandowego z września 1939 roku.

Z pewnością jest wielu takich bohaterów i z pewnością historii wielu nigdy nie poznamy. Tym ważniejsze jest to, aby przypominać pamięć o tych, których walka została zapamiętana.

wtorek, 31 sierpnia 2021

Powstańcze "Pantery" - Czyli "czołgi nadziei"

" […] 2 sierpnia rano. Alarm przeciwpancerny. Podobno czołgi niemieckie sforsowały barykady na ulicy Karolkowej na wysokości stanowisk „Parasola”. Jadą Karolkową w stronę Mireckiego. Gorączkowa krzątanina. Łapiemy butelki z benzyną owinięte w słomiane wiechcie. Ktoś montuje wiązkę granatów z niemieckich trzonkowców. Z butelkami wbiegamy na piętro od strony ul. Karolkowej. Słychać potężny huk motorów. Wyglądamy przez okno. Suną dwa kolosy typu „Pantera”. Piechoty dookoła nie widać, jadą więc samotnie. Przez moment klapa włazu się otworzyła i mignęła sylwetka Niemca w czarnym mundurze, który z km na obrotniku oddał szereg strzałów po budynku. Muszą być zaskoczeni, bo nie strzelają z dział. Są na naszej wysokości, rzucamy butelki, które z trudem zapalamy zapałkami i w przypadkowo znalezionym piecyku żelaznym. Część trafia, część spada na jezdnię. Widok niesamowity. Czołgi z palącymi się pancerzami jadą dalej. Ogień spływa na jezdnię. Skręcają w Mireckiego. Ktoś rzuca butelki, ktoś inny rzuca pod gąsienicę wiązkę granatów. Niestety chybia. Czołgi jadą Mireckiego w kierunku Okopowej [...]"

*Relacja Kazimierza Kaladyka „Sławomira” z 3 Kompanii „Giewont” Batalionu „Zośka” z książki Anny Wyganowskiej-Erikson – „Pluton Pancerny Batalionu »Zośka«”.


Zdobyta przez powstańców pantera ochrzczona najpierw "Pudel" a następnie "Magda", stoi na ulicy Okopowej.


Powstanie warszawskie już od samego początku naznaczone niesprzyjającymi okolicznościami, takimi jak nieskoordynowany wybuch walk, niedostateczna ilość broni czy niepełna mobilizacja o godzinie „W”, w początkowej fazie wydawało się zdolne do wypchnięcia Niemców z miasta. Tak przynajmniej myśleli, a przynajmniej mieli taką nadzieję ci, którzy z bronią w ręku postanowili stawić opór ciemiężycielom. Jednym z dających nadzieję tym zdesperowanym ludziom momentem było zdobycie już 2 sierpnia, czyli drugiego dnia powstania, dwóch „Panter”. Dzięki temu powstał Pluton Pancerny Batalionu „Zośka”.
Wszystko zaczęło się pochmurnego i wilgotnego poranka na naznaczonej pierwszymi walkami Woli.

środa, 9 czerwca 2021

Smith Jimmy - Tragedia stresu pourazowego

Siedział na krześle ustawionym tuż przy ścianie stodoły, właściwie to był do niego przywiązany. Nie mógł nic widzieć, ponieważ opaska na oczach skutecznie mu to uniemożliwiała. Słyszał jednak szuranie wojskowych buciorów, szczęk oporządzenia i nerwowe pomruki. Wydawane przez oficera rozkazy, brzmiały w jego uszach niczym krótkie i urywane szczeknięcia. W uszach słyszał bicie własnego serca i szum krwi buzującej w głowie.
„Zaraz będzie po wszystkim…” - Pomyślał.
Nie bał się umierać, bał się jednak odgłosu, jaki będzie towarzyszył strzałom. Tak naprawdę wolałby mieć zatkane uszy niż zasłonięte oczy. Wcześniej już sam myślał już o tym, by zakończyć to wszystko i odebrać sobie życie.
„Ten huk… nie chcę by to się znów działo”.
Szarpnął się, by zatkać sobie uszy, ale ręce miał przytwierdzone do krzesła, które jedynie skrzypnęło, uniemożliwiając mu ich uniesienie. Miał w głowie mętlik. Obrazy, dźwięki, a nawet zapachy ze wspomnień zaczęły mieszać się z rzeczywistością. Jimmy zaczął cicho jęczeć.
Oficer krzyknął do plutonu egzekucyjnego:
- Cel!
Przywiązany do krzesła zamarł w bezruchu, obracając lekko głowę w stronę rzuconego rozkazu. Już za kilka chwil miał być martwy.


Przygotowanie dezertera do wykonania wyroku


5 września 1917 roku o godzinie 5:51 rozstrzelano, za dezercję i nieposłuszeństwo, szeregowego Jimmy’ego Smitha. Weterana bitwy o Gallipoli oraz bitwy nad Sommą, Posiadacza podwójnego „wyróżnienia za dobre zachowanie” – Good Conduct Badge. Całe zdarzenie było tym tragiczniejsze, że żołnierze plutonu egzekucyjnego składali się z jego towarzyszy broni i przyjaciół, którzy znali wartość i odwagę tego człowieka.

wtorek, 18 maja 2021

"Dziennik z Gusen" - Obrazy i polscy lekarze

 "Po jakimś czasie, 7 maja, zabrali mnie do Gusen. Było nas wielu, oczywiście nie tylko Włochów; myślę, że było tam ze dwieście osób. Szliśmy pieszo; Mauthausen dzieli od Gusen siedem kilometrów. Ja miałem jakieś zepsute drewniaki, bo przed wyjściem przyszedł do mnie kapo bloku 14 i zabrał mi moje. Podczas gdy Mauthausen było obozem, w pewnym sensie, umocnionym, zamkniętym murami wysokimi na trzy metry, Gusen miał charakter bardziej polowy i był o wiele mniejszy, też dużo gorszy, bo uważano go za obóz pracy, czyli za prawdziwy obóz eliminacji podlegający Mauthausen. 
Kommando w Gusen było podzielone na trzy osobne obozy - Gusen 1, gdzie umieszczono mnie; ten był największy, jedyny, w którym mieścił się Revier, szpital; zaraz obok, oddzielony jedynie murem, znajdował się Gusen 2, gdzie więźniowie jeśli było to w ogóle możliwe, byli traktowani jeszcze bardziej nieludzko; Gusen 3 był niewielkim miejscem składowania szczątek ludzkich i dopiero w ostatnich dniach dowiedzieliśmy się o jego istnieniu."

*Fragment książki Aldo Carpi - "Dziennik z Gusen".

Widok na obóz koncentracyjny Gusen. Fotografia zrobiona zaraz po wyzwoleniu, maj 1945 rok


Aldo Carpi, włoski artysta, malarz oraz pisarz. Urodził się w 1886 roku w Mediolanie. W czasie I wojny światowej walczył na kilku frontach w armii Królestwa Włoch. w 1917 roku ożenił się z Marią Arpesani, do której później pisał fikcyjne listy z obozu koncentracyjnego Mauthausen-Gusen. 
W 1930 roku został profesorem i dziekanem wydziału malarstwa Akademii Brera. Był krytyczny w stosunku do reżimu Mussoliniego. Jego dom stał się miejscem spotkań podobnie usposobionych osób ze środowiska artystycznego. Miały one raczej bierny i konspiracyjny charakter. W 1944 roku po donosie jednego z "kolegów po fachu" został aresztowany przez SS. Oskarżenie częściowo opierało się o osobę dziadka artysty, który był żydem, jednak konwertował na chrześcijaństwo. W trakcie przesłuchania okazało się, że donos złożony na niego dotyczył pomocy żydowskiej uczennicy w trakcie egzaminów na Akademię Brera. Carpi w swojej książce pisze:
 
"Jedynym precyzyjnym oskarżeniem - i to wyjaśniło literę "J" na aktach - był fakt udzielenia pomocy żydowskiej uczennicy na Akademię Brera, co nie było nawet prawdą. Pomogłem jej tak, jak jakiemukolwiek innemu uczniowi, który potrzebował by pomocy. Po prostu nie mogłem znieść widoku tej biednej dziewczyny, ładnej i sympatrycznej, odstawionej na bok, jakby była jakąś jadowita bestią; moi niedorzeczni koledzy z pracy traktowali te rzeczy z powaga; i to właśnie jeden z nich doniósł o tym zdarzeniu."

Najpierw osadzono go w więzieniu w San Vittore, a następnie, po miesiącu, przewieziono do Mauthausen w Austrii pod Linzem i ostatecznie do podobozu Gusen. To właśnie tam powstały jego dzienniki w formie listów do żony. 

środa, 14 kwietnia 2021

Pytania o Wielką Wojnę - część 1

 Kilka (mam nadzieję) interesujących faktów związanych z pierwszą wojną światową. By nie przedłużać niepotrzebie zaczynamy.

Pytanie 1. Gdzie w latach 1914-1918 były prowadzone działania wojenne?

Europa była głównym teatrem wydarzeń dla wojny, która zniszczyła stary świat ponad 100 lat temu. Geograficzny jej wymiar obejmował jednak regiony i kraje na wszystkich kontynentach. Pobocznymi frontami były Bliski i Środkowy Wschód, a także kolonie niemieckie w Afryce, Azji, na Pacyfiku, Kaukazie i wszystkich oceanach. Nawet do indyjskiego miasta portowego Madras (obecnie Chennai) zawitała wojna, gdy w nocy 22 września 1914 roku, niemiecki krążownik SMS "Emden" ostrzelał port oraz miasto. Zniszczenia były co prawda marginalne, jednak w mieście wybuchła panika a Brytyjczycy doznali poważnego uszczerbku na swym prestiżu. Ten sam okręt, zamaskowany jako angielski krążownik poprzez dodanie czwartego Komina-Atrapy, wpłynął do portu Penang w Malezji i zatopił francuski kontrtorpedowiec oraz rosyjski mały krążownik, uszkadzając przy okazji kilka innych brytyjskich okrętów. By w końcu 14 listopada 1914 roku samemu paść ofiarą australijskiego krążownika HMAS "Sydney". 


SMS "Emden" w Kanale Kilońskim (Kaiser Wilhelm Kanal).


Niektóre kraje Ameryki Środkowej również wypowiedziały wojnę Niemcom i Austro-Węgrom. W wojnę bezpośrednio i pośrednio zaangażowanych było około 40 państw, w tym kolonie Imperium Brytyjskiego. Kraje takie jak Hiszpania, Szwajcaria i Argentyna pozostały neutralne. Pomimo wypowiedzenia wojny Niemcom i Austro-Węgrom, niektóre państwa a w szczególności kraje Ameryki Środkowej nie wysłały żadnych żołnierzy do walki z wrogiem a ich udział w wojnie był czysto teoretyczny.