Manfred Albrecht Freicherr von Richthofen, Znany jako "Czerwony Baron." Legenda I wojny światowej, as lotniczy i idol dla współczesnych sobie Niemców. Zawsze honorowy, rycerski, waleczny i przede wszystkim dżentelmen. Lecz czy aby na pewno? Wiele filmów jak również opracowań przedstawia Richthofena własnie w taki sposób. W pierwszych minutach filmu Nikolaia Müllerschöna z 2008 roku, Młody Manfred leci wraz ze swoimi lotnikami na pogrzeb zestrzelonego angielskiego pilota. Łamiąc rozkazy w imię honoru, udaje się na terytorium wroga tylko po to, by przelatując nad jego grobem zrzucić doń wieniec pożegnalny. W innym momencie tego samego filmu wypowiada do swoich pilotów patetyczną kwestię:
"Naszym celem jest zestrzelenie samolotów, nie pilotów! Jesteśmy sportowcami, a nie rzeźnikami!"
Szukając informacji na temat tego człowieka można trafić na opisy, kiedy po uszkodzeniu wrogiej maszyny i zmuszeniu jej do lądowania Richthofen zatacza nad nią koło i upewniając się, iż pilotowi nic się nie stało odlatuje, bądź ląduje obok i po dżentelmeńsku bierze go do niewoli. Lub też widząc angielskiego pilota, który rozpaczliwie uderza pięściami w zacięte karabiny, zrównuje z nim swój lot i po zasalutowaniu, oddala się w stronę swoich pozycji. Przecież rycerski honor nakazuje oszczędzić bezbronnych.
Czy jest to zgodne z prawdą? Postać tego pilota była wiele razy wykorzystywana do celów propagandowych, przez Kajzera, a potem również przy pomocy Hermana Göringa przez III Rzeszę. Mit, legenda, propagandowe kłamstwa i prawda wymieszały się w takim stopniu, iż nie sposób odróżnić ich dziś od siebie. Jako dowód można przytoczyć jego autobiografię "Der Rote Kampfflieger". Ta niezbyt gruba książeczka została opublikowana w trzech wydaniach. Pierwszym jeszcze za życia samego autora w 1917 roku, drugim w 1920 i trzecim w 1933. Każde z tych wydań różni się zasadniczo od siebie treścią.
 |
| Freiherr Manfred Albrecht von Richthofen u szczytu swojej kariery. |
W 2015 roku niemiecki historyk, Joachim Castan, dostał możliwość wglądu do rodzinnego archiwum rodu Richthofen. Jako pierwsza osoba z poza rodziny, mógł zobaczyć i przeczytać dokumenty które do tej pory nie były znane opinii publicznej. Wyniki jego "śledztwa" rzucają nieco światła na postać tego młodego pilota i pozwalają odróżnić fałsz od prawdy.
Jak każdą historię o człowieku, należy zacząć ją od jego dzieciństwa...