Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 maja 2026

Pływające trumny Stalina. Piekło na pokładach floty GUŁagu


Dla tysięcy więźniów radzieckich łagrów droga na Kołymę nie kończyła się na wielotygodniowej podróży bydlęcymi wagonami przez Syberię. Najgorszy etap – ten, o którym krążyły mrożące krew w żyłach legendy – zaczynał się w portach Dalekiego Wschodu. To tam, w mrocznych czeluściach ładowni statków „floty śmierci”, człowiek przestawał być jednostką, a stawał się jedynie elementem „ludzkiego ładunku”.


Statek "Odessa" w porcie we Władywostoku. Jedna z jednostek "Floty Gułagu"


czwartek, 1 lutego 2024

"Zeppelin" - Zabić Stalina

Latem 1944 roku przywódcy III Rzeszy próbowali odwrócić losy wojny zamachem, którego plan był dosyć fantazyjny. Biuro VI (Służba Wywiadu Zagranicznego) Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy zrzuciło dwóch rosyjskich agentów pod Moskwą. Ich misja: zabić Stalina!
Szczegóły tej mało znanej operacji wspominanej jedynie zdawkowo przez szefa wywiadu SD Waltera Schellenberga ujrzały światło dzienne w latach 60, kiedy to moskiewski periodyk „Sowetski Sojus” opublikował przebieg domniemanej operacji.

W sierpniu 1943 roku wojska niemieckie na froncie wschodnim poniosły ciężką klęskę, kiedy najlepsze dywizje pancerne Rzeszy zostały zniszczone pod Kurskiem. Zniknęła ostatnia nadzieja Führera na pomyślną letnią ofensywę. Prowadziło to nieuchronnie do zmiany planów strategicznych, a co za tym idzie także planów służb specjalnych. SS-Obersturmbannführer Heinz Gräfe z grupy „VI c” Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy otrzymał rozkaz opracowania planu zniszczenia kierownictwa radzieckiego Naczelnego Dowództwa.


Z lewej Heinz Gräfe i niedoszły zabójca Stalina Piotr Politow   


Gräfe przygotował już wcześniej różne możliwości takiej operacji „Szach czerwonemu królowi”. Plan przedsięwzięcia był więc w dużej mierze już ukończony, wykonanie techniczne ustalone, nawet człowiek, który miał wykonać zadanie, był już określony. Pewnego letniego wieczoru 1943 roku Gräfe czekał na jego przybycie. Obersturmbannführer znał już biografię tego dywersanta, ale chciał przypomnieć sobie wszystkie szczegóły, zanim spotka się z nim osobiście.
Podszedł do stołu i nacisnął guzik. Drzwi do pokoju otworzyły się i wszedł jego adiutant, młody oficer SS. Gräfe rzucił w jego stronę:
- Przynieś mi jeszcze raz teczkę Politowa
Adiutant wyszedł i po kilku sekundach wrócił z grubym portfolio. 
Gräfe Otworzył je i zaczął czytać:

piątek, 24 listopada 2023

Gaz bojowy - Śmierć w okopach (Podcast)

Na początku wielkiej wojny zarówno Francuzi jak i Niemcy dysponowali, zakazaną przez deklaracje haską, bronią chemiczną - głównie środkami drażniącymi. Pierwszy atak chemiczny na większą skalę został przeprowadzony 17 października 1914 roku w okolicach Neuve-Chapelle we Francji. Niemcy w ramach wsparcia dla piechoty, ostrzelali pozycje anglików szrapnelami wypełnionymi gazem łzawiącym. Około 3.000 pocisków 105mm wypełnionych O-dianizyną spadło na alianckie pozycje. Atak był tak dalece nieudany, iż ostrzelani żołnierze nawet nie zauważyli obecności gazu, a o jego zastosowaniu dowiedzieli się dopiero po wojnie. Prawdopodobnie Francuzi użyli gazów drażniących przeciwko Niemcom jeszcze wcześniej, bo już w sierpniu. Jednak tego incydentu również nie odnotowano i w przeciwieństwie do Niemców, początkowo porzucili dalsze próby.





 

niedziela, 17 września 2023

Jak Polska została "zdradzona" - Piłsudski, Beck i gwaranci polskiej suwerenności w tańcu z Hitlerem i Stalinem

27 stycznia 1934 roku londyński „Daily Mail” napisał:

»To, czego dokonali Hitler i Piłsudski, wydaje się niemal cudem«.

A cóż takiego oni zrobili? Rzesza i Polska podpisały dziesięcioletni pakt o nieagresji, dla Hitlera było to pierwsze spektakularne osiągnięcie dyplomatyczne od chwili objęcia władzy. Teraz tylko niepoprawni sceptycy, mogli wątpić w dążenie do pokoju niemieckiego kanclerza. W „Daily Express” napisano, że dziesięcioletni pakt Hitlera ma niezwykle ważne znaczenie. „Daily Telegraph” natomiast uznał to za najważniejszy wkład narodowosocjalistycznych Niemiec w zapewnienie pokoju w Europie. Pięć i pół roku później, 3 września 1939 roku, Anglia wypowiedziała wojnę Rzeszy za zerwanie owego traktatu i napaść na Polskę. Atak Hitlera na Polskę był skierowany przeciwko państwu, które utraciło niepodległość pod rządami carycy Katarzyny II w XVIII wieku i odzyskało ją dopiero w 1918 roku.
W tamtym czasie, ze względu na niestabilne warunki wojna mogłaby wybuchnąć i bez Hitlera, z innych powodów. Ta jednak wybuchła, bo Polska po prostu stanęła na drodze szalonym marzeniom Hitlera o przestrzeni życiowej na wschodzie. Kraj, który wyrósł z niczego po klęsce jego zaborców w pierwszej wielkiej wojnie. Powstająca nowa Polska znalazła się pod punktem 13. wśród 14-punktowej listy Wilsona, z własnym dostępem do morza. W 1918 roku Polsce trafiły się „soczyste kąski” Niemiec. Amputowana Rzesza Niemiecka uważała tę cesję terytorium na rzecz Polski za najgorszą ze wszystkich okrucieństw terytorialnych i etnicznych, jaka została jej wyrządzona. Nic innego nie pozwoliłoby Hitlerowi tak porwać swoich rodaków, jak hańba polskiego korytarza do morza, przez terytorium Prusko-niemieckie, i „rabunek” obszaru przemysłowego — Wschodniego Górnego Śląska z 225 tysiącami Niemców i najcenniejszych zasobów mineralnych.


Warszawa, 13 czerwca 1934 roku. Joseph Goebbels na spotkaniu z marszałkiem Józefem Piłsudskim. Towarzyszą im: Józef Beck (pierwszy z prawej) i Hans Adolf Graf von Moltke (pierwszy z lewej). 


Nigdzie w Europie mapa nie uwidaczniała takich niespójności, jak w przypadku miasta Gdańsk, które w oczach Niemców dlatego tylko przestało do nich należeć, ponieważ Polska potrzebowała portu. Propagandysta Hitler nazwał traktat wersalski „narzędziem nadmiernego szantażu i najbardziej haniebnego upokorzenia”.

niedziela, 23 lipca 2023

Na Moskwę - Przyczyny niepowodzeń kampanii rosyjskich

Co mają ze sobą wspólnego Karol XII, Napoleon i Hitler? Wszyscy ci panowie dowodzili sprawnym wojskiem, a ich armie wydawały się nie do zatrzymania. Jednak wszyscy oni, odnieśli gorzką porażkę w trakcie próby podboju Rosji. Historyk wojskowości Janusz Piekałkiewicz stwierdził:

»Było wiele podobieństw między „kampanią rosyjską” Napoleona w 1812 a atakiem Niemców w 1941 roku«.

W swojej książce „Bitwa o Moskwę” zestawił natarcie Wehrmachtu z natarciem „Grande Armée”, które miało miejsce 129 lat wcześniej. 




Zresztą nie tylko Piekałkiewicz pokusił się o taką analizę. Wielokrotnie dokonywano podobnych porównań między tymi dwiema „kampaniami rosyjskimi”. Już 30 września 1941 roku pułkownik Walter Scherff odważył się poruszyć ten, wówczas nie całkiem wygodny, temat w „Völkischer Beobachter”.

»Każde porównanie jest niedokładne, a jednak żadna dyskusja nie jest możliwa bez porównania. Każdy myślący człowiek próbuje zrozumieć, to co dzieje się dzisiaj przez to, co było kiedyś. Patrząc wstecz na to, co się wydarzyło, ma możliwość wyobrażenia sobie niejasnej przyszłości. W historycznym porównaniu ostatecznie szuka praw życia«.

Oczywiście Scherff dochodzi do uspokajających wniosków w odniesieniu do „mroków przyszłości”.

»Jedno można powiedzieć bez przesady: niemiecki Wehrmacht przetrwa rosyjską zimę na terytorium wroga lepiej niż jego wschodni przeciwnik!«

środa, 18 stycznia 2023

Wojna Krymska - Nowoczesność wkracza na front

28 marca 1854 roku Anglia i Francja interweniują militarnie w krwawym konflikcie między Rosją a Imperium Osmańskim. Konflikt ten okazał się inny od wszystkich dotąd znanych. Na całym teatrze działań, a w szczególności wokół twierdzy w Sewastopolu wybuchła wojna okopowa, jakiej świat nigdy wcześniej nie widział.

Przedstawienie oblężenia Sewastopola autorstwa Franza A. Roubauda. Fragment panoramy obrazu.

5 listopada 1854 roku około 35 tysięcy rosyjskich żołnierzy ciasno ustawiło się do ataku na słabe pozycje brytyjskie przed miastem i fortecą Sewastopol na Półwyspie Krymskim. Celem rosyjskiego agresora były wzgórza na północnym krańcu linii brytyjskich. Jednak rosyjski atak ugrzązł w śmiertelnym ogniu defensywnym obrońców. Gęsto stłoczone rosyjskie kolumny szturmowe poniosły niespodziewane straty w wyniku osłonowego ognia piechoty brytyjskiej. W przeciwieństwie do swoich rosyjskich przeciwników Anglicy byli już wyposażeni w karabiny z gwintowanymi lufami opartymi na systemie Minié. W tym wypadku był to Karabin Enfield M1853, który w trakcie tego konfliktu zapracował sobie na miano legendarnej broni. Wojna krymska była świadkiem pierwszego masowego użycia tego nowego systemu w karabinach piechoty i natychmiast dowiodła ich wyższości nad wypróbowanymi i powoli przestarzałymi już gładkolufowymi karabinami. Jednak to nie jedyna osobliwość, która charakteryzuje ten konflikt w połowie XIX wieku. 

poniedziałek, 2 maja 2022

Diemiańsk - Kocioł na bagnach

8 stycznia 1942 roku.

Sowiecki Front Północno-Zachodni rozpoczyna ofensywę przeciwko niemieckiemu przyczółkowi na południe od jeziora Ilmen. Sześć dywizji niemieckiej 16. Armii zostanie wkrótce uwięzionych na dziesięć tygodni. To jednak dopiero początek 14-miesięcznej, wyczerpującej walki dla obu stron.


Niemiecki patrol w okolicy Starej Russy. 

Rozległe bagna między południowym brzegiem jeziora Ilmen a wzgórzami Wałdaj należały do odcinka, na którym walki frontu niemiecko-sowieckiego w latach 1942 - 43 były najdłuższe i najbardziej zacięte. Jesienią 1941 roku część niemieckiej 16 Armii zajęła tereny wokół małego powiatowego miasta Diemiańsk. Stanowiły one łącznik pomiędzy głównym korpusem Grupy Armii Północ stojącym przed Leningradem a Grupą Armii Środek nacierającej na Moskwę. Jej front, biegnący przez ogromne tereny leśne i bagienne, był beznadziejnie rozciągnięty i pod koniec 1941 roku składał się jedynie z cienkiej linii pojedynczych stanowisk. Jak bardzo zagrożona była ta pozycja na południowym skrzydle Grupy Armii Północ, okazało się w styczniu 1942 roku.

środa, 13 kwietnia 2022

Katyń - Echa z dołów śmierci


     Ostaszków, Kozielsk i Starobielsk były przeznaczone dla polskiej „inteligencji” i są synonimem zbrodni katyńskiej. Jednak nie tylko te miejsca były katowniami dla niewygodnych Polaków, należy również pamiętać o więzieniach w Charkowie, Kalininie (Twerze), Kijowie, Mińsku. Łącznie czerwoni zbrodniarze zamordowali co najmniej 21768 obywateli polskich. Duchowni, oficerowie wojska i rezerwy, policjanci, naukowcy, lekarze, profesorowie, nauczyciele, urzędnicy i inżynierowie, wszyscy zostali uwięzieni i ostatecznie przeznaczeni do likwidacji. W tych miejscach odosobnienia przebywały osoby, które dla ZSRR stanowiły zarówno duże zagrożenie, jak i „łakomy kąsek”. Sowieci starali się pozyskać przetrzymywanych tam jeńców do współpracy. Udało im się „przekonać” około 100 osób, między innymi Zygmunta Berlinga, Kazimierza Rosen-Zawadzkiego czy Eustachego Górczyńskiego. Były to w większości osoby stawiające własne dobro nad życie kolegów i ojczyznę, więc w tym tekście warte są jedynie wspomnienia.


Ekshumowane w 1943 roku ciało majora Adama Solskiego.


Był to jednak wynik znikomy i kompletnie niezadowalający, a major Wasilij Zarubin, as sowieckich służb specjalnych przesłuchujący Polaków i badający ich przydatność, mógł jedynie zaraportować o niepowodzeniu operacji. W marcu 1940 roku Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych Ławrientij Beria zdecydował o „rozładowaniu obozów”, innymi słowy mówiąc, rozpoczęła się likwidacja osadzonych tam ludzi. „Decyzja z 5 III 1940 roku” zawierała polecenie uśmiercenia 14700 osób z obozów jenieckich w Ostaszkowie, Kozielsku i Starobielsku, oraz 11 tysięcy z więzień znajdujących się na zachodniej Białorusi i Ukrainie.

sobota, 29 grudnia 2018

Ostatnie bitwy kampanii wrześniowej cz.3 - Porażka

Trzecia i ostatnia część artykułu Szymona Waraski:


Kapitulacja ostatnich punktów oporu



21 września gen Langer po rozmowach z przedstawicielami Armii Czerwonej postanowił, mając do wyboru Niemców lub Rosian poddać miasto Armii Czerwonej pod warunkiem puszczenia wolno wojska i policji. Decyzja ta wywołała bunt części oficerów, ale na ostatniej odprawie przyznali rację gen Langnerowi, że sytuacja jest beznadziejna. 22 września o 8 rano polska delegacja kierowana przez gen. Langnera podpisała protokół o przekazaniu miasta Lwowa wojskom Związku Radzieckiego. W południe Armia Czerwona wkroczyła do miasta, wbrew obietnicom, oficerów wraz z gen. Langnerem aresztowało NKWD. W tym samym czasie to, co zostało z Frontu Północnego dowodzonego przez gen Dęba Biernackiego, atakuje bezskutecznie niemiecką 27 dywizję piechoty i 4 dywizję lekką pod Tomaszowem.

Radziecka flaga we Lwowie. Wrzesień 1939 roku.

Następnego dnia Armia Czerwona dotarła do Bugu, zachodząc Polaków od tyłu, w tej sytuacji gen. Dąb- Biernacki musiał się poddać, przebija się jedynie grupa operacyjna gen Andersa. W Brześciu 22 września odbyła się ceremonia przekazania miasta Armii Czerwonej, w której stronę niemiecką reprezentował generał Heinz Guderian. Tymczasem dowódca niemieckiej 8 armii gen. Blaskowitz wydał rozkaz w sprawie ataku na Warszawę. 

środa, 12 grudnia 2018

Ostatnie bitwy kampanii wrześniowej cz.2 - "Cios w plecy"

Druga część artykułu Szymona Waraski:


Od wkroczenia Armii Czerwonej do zagłady Armii Kraków pod Tomaszowem


17 września od godziny czwartej nad ranem, docierały informację o przekroczeniu granicy polskiej przez Armię Czerwoną. Utracono łączność z Baranowiczami, Wilnem, Grodnem. Na terytorium Polski wkroczyły dwa fronty Białoruski i Ukraiński, razem liczące około 650 tys. żołnierzy. Polskie oddziały były zdezorientowane. Niektórzy sądzili, że oddziały te przyszły na pomoc Polsce. Rzeczywistość była jednak inna, a w związku z sytuacją 10 brygada Kawzmot otrzymuje rozkaz odejścia nad Dniestr. Niedługo potem brygada i inne polskie oddziały przekraczają granicę węgierską i Rumuńską. Niemieckie oddziały zaczęły nacierać na Horodyszcze, zmuszając nieliczne w tym rejonie polskie oddziały do odwrotu w stronę granicy węgierskiej. 17 września po kilku dniach obrony poddał się Brześć.

Wkroczenie wojsk sowieckich 17 września na ziemie polskie w propagandowej gazecie propagandowej z 21 września 1939 roku.

W tym samym czasie armia Kraków po oderwaniu się w nocy od wroga znajdowała się w lasach koło Zwierzyńca. Armia pozbyła się części samochodów, aby zebrać paliwo dla Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej. Grupa Boruta pod Józefowem i Nowinami, walczy z niemiecką 28 dywizją piechoty, która usiłuje przeciąć armii drogę na Tomaszów. Grupa Jagmin walczyła pod Góreckiem z 8 niemiecką dywizją. Krakowska brygada kawalerii stanęła w ugrupowaniu obronnym w rejonie Kosobudy. Patrole Krakowskiej BK oraz Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej natrafiły, na okupującego się wroga pod Zamościem oraz w lesie pod Tomaszowem. Kleszcze wokół armii Kraków zostały tego dnia mocniej zaciśnięte.

środa, 21 listopada 2018

Ostatnie bitwy kampanii wrześniowej cz.1 - Krew za honor

Szymon Waraksa zaprasza do lektury:

      12 września 1939 roku na zebraniu Najwyższej Rady Wojennej w Abbville przedstawiciele Francji i Wielkiej Brytanii podjęli, decyzję o przerwaniu jakiejkolwiek pomocy dla Polski. Uznano, że sytuacja polskiej armii jest już beznadziejna, a upadek Warszawy jest już tylko kwestią dni. Według premiera Chamberlain nie można było już nic zrobić dla Polski. Francja i Wielka Brytania rozpoczęły przygotowania do wojny pozycyjnej. W tym samym czasie sytuacja w Polsce była bardzo skomplikowana. Generał Kutrzeba przed kilkoma dniami rozpoczął bitwę nad Bzurą, co było dla dowódcy niemieckiej 8 armii całkowitym zaskoczeniem. Przekreśliło to całkowicie niemieckie plany zdobycia Warszawy z marszu. Jednocześnie Niemcy przekroczyli na odcinku armii Modlin Bug. Pod Maciejowicami i Górą Kalwarią przekroczyli Wisłę. W ten sposób plany Naczelnego Wodza, oparcia linii obrony na rzece Wiśle w tym momencie były już całkowicie nieaktualne. Marszałek Rydz-Śmigły usiłuje temu przeciwdziałać, tworząc Front Północny i Południowy. Front Północny dowodzony przez generała Dęba Biernackiego nigdy w zasadzie nie, stworzył jednolitej obrony i bardzo szybko się rozpadł. Front Południowy dowodzony przez generała Kazimierza Sosnkowskiego, miał składać się z armii Kraków i Karpaty połączonych w jedną całość. Decyzja ta dowodziła o słabym rozeznaniu sytuacji przez Naczelnego Wodza, który nie wiedział, że linia Sanu, której miały bronić obie armię stanowi fikcję. Rozkaz odwrotu na przedmoście rumuńskie był aktem desperacji i ostatnią deską ratunku. Naczelny Wódz chciał na południowo wschodnim krańcu kraju przetrwać aż do 17 września kiedy miała zacząć się francuska ofensywa.

Żołnierze Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego i francuskiego lotniczego personelu naziemnego w trakcie "dziwnej wojny". Wrzesień 1939 rok

W ten sposób 12 września zaczęły się walki armii Kraków oraz oddziałów armii Karpaty nad Sanem. Zbliżał się nieubłaganie czas wkroczenia Armii Czerwonej na terytorium II RP, a Józef Stalin bacznie się przyglądał rozwojowi sytuacji w Polsce, aby wkroczyć na terytorium Polski w dogodnym dla siebie momencie. Nieubłaganie zbliżał się (chociaż żaden z polskich żołnierzy, a także dowódców jeszcze tego nie wiedział) koniec kampanii.

czwartek, 30 listopada 2017

Rewolucja październikowa - Z ucisku pod terror


Luty 1920 roku okazał się nadzwyczaj mroźny. Ziemia była twarda niczym skała a lód na Angrze gruby na ponad metr. Kilku sołdatów, popychając przed sobą człowieka w mundurze carskiej armii, zbliżało się ku rzece. Za nimi kroczył ich zwierzchnik, niejaki Samuel Czudnowski. Bolszewicy podeszli do przerębli wybitej w lodzie i ustawili przed nią skazańca.
 - Admirale Kołczak, mam rozkaz waszego rozstrzelania.
Powiedział beznamiętnie Czudnowski. Stojący do swych oprawców plecami, admirał Aleksander Kołczak wbił wzrok w horyzont. Niby od niechcenia spytał swego kata:
- A jaki stopień macie, żołnierzu?
- Jestem komisarzem.
Odparł zadziornie bolszewik. Admirał zatopił swój wzrok w ostro rysującym się zimowym niebie, na którym niewyraźnie rysowała się gwiazda polarna. Lufa pistoletu uniósł się i zatrzymała w kilkucentymetrowej odległości od tyłu głowy Kołczaka. Skazaniec pokiwał głową i żachnął się:
- W wojsku nie ma takiego stopnia, a komenderować egzekucją oficera może tylko ktoś wyższy stopniem.
Nagle zapadło milczenie, lufa wymierzonej w tył głowy broni nieznacznie opadła. Czudnowski nerwowo poruszał ustami, jednak były to bezgłośne drgania. Wiatr poderwał śnieg z zaspy i sypnął kłujące drobinki w twarz carskiego admirała, ten zamrugał spoglądając ku polarnej gwieździe. Po chwili odetchnął i rzucił krotko do swych oprawców:
- Strzelać!
Kula przeszyła czaszkę Aleksandra Kołczaka, a jego martwe ciało runęło w przeręblę i zniknęło pod lodem. 7 lutego 1920 roku zabito ostatniego białego admirała a wraz z nim nadzieję monarchistów na przejęcie inicjatywy w wojnie domowej, rozdzierającej Rosję.
*sfabularyzowany tekst na podstawie książki Marty Panas-Goworskiej i Andrzeja Goworskiego „Naznaczeni przez rewolucję bolszewików”

12 (25) października 1917 roku. Bolszewicy przyjęli rezolucję o zbrojnym powstaniu.

W tym roku mija sto lat od niechlubnego przewrotu w Rosji, zwanego rewolucją październikową. Na łonie porażek carskiej armii na frontach I wojny światowej, braku zrozumienia przemian społecznych przez wyższe sfery i pogłębiającego się kryzysu politycznego wyrosła siła, która przetrąciła kręgosłup starego porządku. Czy lepszego niż bolszewia? Trudno na to pytanie odpowiedzieć, ale z pewnością nie gorszego. Już sama nazwa czerwonej rewolucji nie jest zgodna z prawdą. Wynika to jednak z różnic kalendarzowych carskiej Rosji i Europy. Faktycznie rewolucja październikowa miała miejsce w listopadzie. Nie chcę tu jednak opisywać jej genezy i przebiegu. Chciałbym natomiast obraz tego przewrotu ukazać na przykładzie ludzi, którzy byli nie tylko jej świadkami ale i częścią. Ludzi których rewolucja ukształtowała, zmieniła i ostatecznie, w niektórych przypadkach zniszczyła.

wtorek, 8 marca 2016

Oktiabrskaja Maria - "Pancerna dama"

"Drogi Józefie Wissarionowiczu, w walce za ojczyznę poległ mój mąż, komisarz Oktjabrski Ilia Fiedotowicz. Za jego śmierć, za śmierć wszystkich sowieckich ludzi zamęczonych przez faszystowskich barbarzyńców, chcę się zemścić na faszystowskich psach, dlatego wpłaciłam do Banku Państwowego na budowę czołgu wszystkie swoje oszczędności, 50 tys. rubli. Czołg proszę nazwać 'Bojowa Przyjaciółka' i wysłać mnie na front jako jego kierowcę. Mam specjalność szofera, świetnie władam karabinem maszynowym, jestem strzelcem wyborowym. Przesyłam wam gorące pozdrowienia i życzę długich, długich lat na postrach wrogom i na chwałę naszej ojczyzny". 

Taki list otrzymał Stalin latem 1942 roku od zdesperowanej 37 letniej kobiety. Wydawać by się mogło, iż zostanie zatrzymany przy pierwszym czytaniu przez jakiegoś komisarza i zaginie na wieki. Tak się jednak nie stało, ale od początku.

Maria Wasiliewna Oktiabrskaja. Fotografia przedwojenna.


niedziela, 31 stycznia 2016

Katiusza - "Organy Stalina"

Kilku żołnierzy Wehrmachtu kuliło się w wykopanej przez siebie, w zamarzniętej ziemi jamie. Spoglądali nerwowo w niebo zaciskając kurczowo palce na kolbach karabinów. Jeden z nich spoglądał przez lornetkę w stronę ruin kamienic Stalingradu, powalonych wybuchami. Dziwiło go, że od kilkudziesięciu minut nie zauważył żadnego ruchu. Jeszcze przed kilkoma chwilami, czerwonoarmiści strzelali w ich kierunku. Jednak stanowisko MG34, które znajdowało się kilka metrów na prawo, skutecznie odstraszało wroga. 
W pewnym momencie od wschodu rozległ się nieopisany jazgot i w ułamku sekundy ziemią wstrząsnęły kolejne wybuchy. Gniazdo karabinu maszynowego zniknęło w kuli ognia i nie pozostało po nim nic, poza dymiącą, czarną dziurą. Ostrzał katiusz nie ustawał. Stacjonujące po drugiej stronie Wołgi "Organy Stalina" bezkarnie siały spustoszenie, na niemieckich pozycjach. Młody oficer zrozumiał, dlaczego sowieci cofnęli się w głąb swoich pozycji. Wyrzutnie rakietowe nie były zbyt celne, za to śmiertelnie groźne. Żołnierze nie wytrzymywali wycia, podobnego do jęków jakie wydawały nadlatujące pociski. Wielu z nich wyskakiwało z kryjówek i biegło bez celu w objęcia śmierci. Nikogo nie dziwił fakt, iż jego towarzysze odchodzą od zmysłów w strachu przed kolejnym atakiem rakietowym. Zdarzało się, że w przeciągu tych kliku, kilkunastu sekund, kiedy spadały setki radzieckich pocisków, ludzie kompletnie siwieli. 

Katiusze BM-13 i BM-8 ostrzeliwują niemieckie pozycje pod Stalingradem. Październik 1942 rok.

"Katiusza" to popularna nazwa rosyjskich wyrzutni rakietowych BM-8, BM-13 i BM-31. Katiusza to zdrobnienie rosyjskiego imienia Jekatierina, które to też nosiła popularna piosenka, mówiąca o tęsknocie dziewczyny do ukochanego na froncie. Pieśnią tą dodawali sobie otuchy wszyscy czerwonoarmiści. Niemcy jednak mieli nieco inną nazwę dla tej broni, nazywali ją "Stalinorgel", czyli "Organy Stalina". To z powodu przerażającego dźwięku jakie wydawały wystrzeliwane pociski, przypominającego Jazgot lub jęk.

czwartek, 17 grudnia 2015

KW-2 - Radziecki "Goliat"

Kiedy Niemcy pierwszy raz zobaczyli czołg KW-2 byli w głębokim szoku. Już sam jego widok był przytłaczający, a dodatkowo umieszczona w ogromnej wieży haubica 152mm miotała 52kg pociskami. Pancerz czołgu był praktycznie nie do przebicia dla jednostek pancernych i artylerii przeciwpancernej Wehrmachtu. Pojedynczy KW-2 wsławił się nawet jako bohater z pod Rosienie, gdzie samodzielnie zatrzymał natarcie całej 6 Dywizji Pancernej na 48 godzin, a w niektórych przekazach można się doczytać, iż były to 3 dni. Czy aby jednak, na pewno? No i skoro Rosjanie dysponowali tak potężną bronią, dlaczego walki w 1941 roku to jeden wielki chaotyczny odwrót Armii Czerwonej?

KW-2 na poligonie w okręgu Leningradzkim, pokonuje pionową przeszkodę o wysokości 70cm. Czerwiec 1940 rok.


Linia czołgów KW była ciężkimi czołgami produkowanymi w Związku Radzieckim. Zostały one nazwane na cześć ludowego komisarza obrony Klimenta Woroszyłowa. W chwili niemieckiej agresji na ZSRR były to jedyne czołgi ciężkie, seryjnie produkowane na świecie.

środa, 17 czerwca 2015

T-34 – "Najlepszy czołg II wojny światowej"

Dziś zapraszam was do przeczytania tekstu, który wygrał w ogłoszonym miesiąc temu konkursie na opis czołgu dla "Okruchów Historii". Autorem poniższego artykułu jest osoba ukrywająca się pod pseudonimem Voytech. Zapraszam.


Wiele źródeł, zwłaszcza sowieckich/rosyjskich określa T-34 mianem jeśli nie najlepszego
czołgu II wojny światowej, to co najmniej najlepszego średniego czołgu II wojny światowej.
Ile w tym jest prawdy, a ile zwykłej propagandy? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie.

Czołgi T-34 z 33 brygady pancernej na placu czerwonym, w trakcie parady z okazji rewolucji październikowej. 7 listopada 1941

sobota, 9 maja 2015

I-16 - Złego dobre początki

I-16 był pierwszym na świecie myśliwcem dolnopłatowym z chowanym podwoziem. Był to mały i bardzo zwrotny myśliwiec, zaprojektowany przez Nikołaja Polikarpowa. Samolot został oblatany przez Walerego Czkałowa w 1933 roku. Po locie pilot stwierdził: "Dobra to maszyna, może trochę trudna. Będzie z niej pożytek."

I-16 typ 29 w locie. Dosyć rzadkie zdjęcie

Polikarpow I-16 nazywany przez Rosjan Iszaczek (osiołek), był na początku lat 30 XX wieku  jednym z najnowocześniejszych samolotów myśliwskich. Jednomiejscowy, mały i bardzo zwrotny, a do tego dobrze uzbrojony w dwa karabiny maszynowe 7,62mm w górnej części kadłuba. Później od Typu 10 w dwa dodatkowe KMy 7,62 lub działka 20mm w krawędziach skrzydeł. Samolot mógł zabrać do 500kg bomb

sobota, 21 marca 2015

"Moskwa"- W obronie Moskwy

Stanowisko obrony przeciwlotniczej na dachu hotelu "Moskwa".
Moskwa 1941.


Powyżej stanowisko obrony przeciwlotniczej Moskwy, na dachu hotelu o dumnie brzmiącej nazwie "Moskwa". Żołnierz z bagnetem tulejowym wspomnianym w tym "okruchu historii" stoi na straży. 
Niemcy zaczęli przeprowadzać naloty na stolicę kraju rad już 22 lipca 1941. Czyli miesiąc po rozpoczęciu operacji "Barbarossa". Rosjanie zgromadzili w okół swej stolicy około 40% swych baterii przeciwlotniczych, wspomaganych balonami zaporowymi jak i silnymi reflektorami, obsługiwanymi przez kobiety i 9 stacjami radiolokacyjnymi. Według rosyjskich źródeł nad Moskwą zostało strąconych 1392 samolotów wroga. Znając jednak skłonności propagandy radzieckiej do przesady, należy tę liczbę dosyć zredukować. Najsłabszą stroną obrony była łączność. Ze względu na niewielką ilość radiostacji pokładowych punkty obserwacyjne mogły informować o przelotach maszyn Luftwaffe, jednak nie były w stanie naprowadzać swoje myśliwce na cel.

sobota, 14 marca 2015

Douglas A-20 - Wszechstronny bączek

Douglas A-20G "Boston" 


Bombowiec A-20 był dość wszechstronną maszyną, o wielu nazwach. Douglas DB-7 (oznaczenie fabryczne) znany jako lekki bombowiec Douglas Boston lub nocny myśliwiec Douglas Havoc w krajach brytyjskiej Wspólnoty Narodów, oraz jako taktyczny bombowiec A-20 Havoc lub nocny myśliwiec P-70 w Stanach Zjednoczonych. W Związku Radzieckim funkcjonował pod nazwą A-20 lub Boston.

Lipiec1942 roku serwis bombowca A-20 w Langley Field w stanie Wirginia.
Zdjęcie w dużej rozdzielczości

Wybuch drugiej wojny światowej spowodował, że zarówno Wielka Brytania jak i Francja, złożyła duże zamówienia na samoloty u amerykanów, jednym z nich był Douglas A-20. Natomiast gdy stany zjednoczone w 1941 przystąpiły do wojny, samolot ten zaczęto produkować pełną parą. Prototyp oblatano 17 sierpnia 1939 roku. Douglas A-20 Havoc byl początkowo przeznaczony do niszczenia umocnień nieprzyjaciela na linii frontu. Jednak niemiecki Blitzkrieg spowodował iż takie cele nie pozostawały długo w jednym miejscu, więc nie było co niszczyć. A same bombowce wymagały eskorty myśliwców lub same stawały się łatwym łupem. 

wtorek, 10 marca 2015

KW-1 - Radziecki "bohater" w mieście II RP

Radziecki czołg ciężki KW-1 w na brzegu rzeki Szczara. lipiec 1941

Zdjęcie z książki "Neizvestnyi 1941 Ostanovlennyi blitskrig"  Isaeva Alekseya Valerevicha. Pod zdjęciem krótka historia:  

- Czołg ciężki KW-1 sierżanta N.Ya.Kulbitsky wieczorem w dniu 1 lipca 1941 i dwa T-34, po przebyciu niemal całego Słonimia (obecnie Białoruś)  bez napotkania poważniejszego oporu, zbliżyły się do mostu na rzece Szczara. Dwa T-34 przejechały przez most, jednak KW-1 zarzuciło na bok a następnie silnik wysiadł w martwym punkcie podjazdu. Czołg stoczył się ze stromego nasypu do rzeki. Petrukhin Karabanov, Kulbitsky i Ovseenko załoga czołgu wysiadła i ukryła się w okolicznych krzakach. Czołg i karabiny maszynowe wpadły w ręce niemców. Jeden z T-34 zawrócił, ale został zniszczony ogniem artylerii niemieckiej w centrum miasta. Drugi dokonał żywota na drodze do Różanej. -

 Co do samego miasta, to Słonim - miasto w obwodzie grodzieńskim na Białorusi przy ujściu Issy do Szczary- Było przed 1939 polskim miastem powiatowym w województwie nowogródzkim.
Słonim był garnizonem 79 Pułku Strzelców Słonimskich im. Lwa Sapiehy wchodzącym w skład 20 Dywizji Piechoty. Pułkiem dowodził między innymi płk Marian Turkowski. W latach 1931–1934 wybudowano w Słonimie dom Funduszu Kwaterunku Wojskowego według projektu warszawskiego architekta Wacława Wekera.