poniedziałek, 16 marca 2015

T-34 - W barwach wroga

Trzy radzieckie T-34 zdobyte przez Niemców, zmodernizowane i wcielone do służby.

Niemcy bardzo chętnie wcielali do swojej armii zdobyte pojazdy i broń. Częsć nawet sprzedawano na eksport do Finlandii, Rumunii czy Węgier, niezdatne maszyny trafiały do pieców hutniczych III Rzeszy. Nazewnictwo zdobycznych maszyn było nawet regulowane specjalną instrukcją. Każdy typ pojazdu posiadał odpowiedni kod numeryczny oraz dopisek literowy określający kraj pochodzenia pojazdu.   Najchętniej wcielanymi maszynami, zdobytymi na sowietach były czołgi KW oraz T-34, jak te na powyższym zdjęciu. Pojazdy często przerabiano i dostosowywano, na potrzeby Wehrmachtu.
 Radzieckie czołgi średnie T-34 przechwycone i zmodernizowane przez Niemców. Dodano wieżyczkę obserwacyjną dowódcy z Pz III co znacznie poprawiło widoczność (wada T-34), do tego zamontowano tłumik płomieni działa i szperacze po lewej stronie. W drugim i trzecim czołgu zamontowano niemiecki MG-34, a wszystkie pojazdy wyposażono w radiostację (Rosjanie nie we wszystkich czołgach montowali radio.)
Wehrmacht wcielił wiele tych pojazdów w swoje szeregi, choćby na przykład do takich elitarnych jednostek jak: Dywizja grenadierów pancernych "Grossdeutschland" (dwa pojazdy), jednostki pancerne SS "Das Reich" (25 czołgów) i "Totenkopf" (22 czołgi). Bardziej uszkodzone T-34 były nawet montowane na platformach pociągów pancernych (Czołg pancerny "Michael").

6 komentarzy:

  1. Bardzo fajny blog! Tak trzymaj! Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Postaram się. :) Cieszy mnie, że ktoś przegląda treści przezemnie zamieszczane.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy w ostatnim zdaniu nie powinno być mowy o "pociągach pancernych" a nie o "czołgach pancernych"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak piszesz. Dzięki za poprawienie.

      Usuń
  4. Zupełnie przypadkiem tu trafiłem, ale widzę że zostanę, bo zarówno tematy podejmowane jak i ich opis bardzo mi pasują i bardzo mnie interesują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam więc i mam nadzieję, iż kolejne notki również cię zainteresują.

      Usuń

Komentuj - to dla mnie najlepsza motywacja.