Pokazywanie postów oznaczonych etykietą formacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą formacje. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 sierpnia 2026

Chłopcy z „Parasola”. Śladami wolności, krwi i warszawskich ruin

Są w historii wydarzenia, o których nie da się pisać jedynie chłodnym językiem faktów i statystyk. Powstanie Warszawskie to nie tylko liczby oddziałów, Zdobyte ulice czy dzielnice stolicy. To przede wszystkim splecione losy młodych ludzi, którzy w sierpniu 1944 roku rzucili swoje młode życie na szalę wolności. Przeglądając pożółkłe wspomnienia żołnierzy Batalionu „Parasol”, wkraczamy w sam środek tamtych 63 dni: od entuzjazmu pierwszych strzałów na Woli, przez piekło rzezi i ruin Starówki, po samotną walkę na Czerniakowie.


Żołnierze zgrupowania "Radosław" w jego skład wchodził Batalion "Parasol".

Początek sierpnia w Warszawie miał smak nagłego wybuchu pękniętej po latach niewoli tamy. Pierwsze patrolujące ulice oddziały witały okna uchylane przez staruszków dających pasterskie błogosławieństwo i mieszkańców, którzy na rogu Młynarskiej i Obozowej własnymi rękami wznosili barykady.

czwartek, 25 czerwca 2026

202. Batalion Schutzmanschaft - Mundur zdrajcy, misja obrońcy. Tragiczny paradoks polskiej „Szumy”

W polskiej pamięci historycznej jedno twierdzenie uchodzi za nienaruszalny dogmat: jako jedyni w okupowanej Europie nie wystawiliśmy u boku Hitlera żadnego kolaboracyjnego legionu. Nie mieliśmy swojego Quislinga, nie stworzyliśmy polskiej dywizji SS. I choć w ogólnym rozrachunku to prawda, historia lubi skrywać w swoich okruchach fakty, które burzą czarno-biały spokój sumienia. 


Goniec Krakowski wydanie ze stycznia 1944 roku

Jednym z nich jest opowieść o ponad czterystu mężczyznach, którzy latem 1942 roku założyli zielone mundury i przypięli do pasów niemieckie ładownice. Poznajcie dzieje Schutzmannschaftsbataillon 202 – jedynej polskiej formacji zmilitaryzowanej policji pomocniczej, która operowała u boku Niemców.