wtorek, 3 lutego 2015

M4 "Sherman"


Nowe czołgi M4 w hali produkcyjnej American Locomotive Company. NY styczeń 1941

Zdjęcie w dużej rozdzielczości.



M4 Sherman to legendarny amerykański czołg średni zbudowany dla sił alianckich w czasie II wojny światowej. Sherman bazował na podwoziu i wielu podzespołach czołgu M3 Lee, na którym zamontowano wieżę z działem 75 mm. Umożliwiło to szybkie przestawienie się zakładów na produkcję nowego pojazdu. Dlatego w okresie od lutego 1942 r. do końca II wojny światowej, wyprodukowano łącznie 49 000 sztuk wszystkich wersji. Używany, między innymi, przez armie USA, Wielkiej Brytanii, Polski, Francji i ZSRR. 

Wojenny debiut czołgu M4 Sherman miał miejsce jesienią 1942 roku w czasie drugiej bitwy pod El-Alamain. Shermany mogły jednak stanowić zagrożenie tylko dla relatywnie niewielkich czołgów niemieckich, takich jak Panzer III oraz Panzer IV, z którymi zmierzyły się w Afryce. Nie mogły się natomiast równać z ciężkimi i doskonale uzbrojonymi Panterami i Tygrysami. Starcie z nimi bezlitośnie obnażyło wszystkie wady Shermanów: słaby pancerz, zbyt wysoką sylwetkę i niewygórowane parametry armaty. Zła renoma zdobyta przez Shermany w walkach z cięższymi czołgami niemieckimi była też konsekwencją całkowitego braku w armii amerykańskiej czołgów ciężkich, aż do ostatnich miesięcy wojny, kiedy wprowadzono do boju pierwsze egzemplarze czołgów M26 Pershing. Właściwości bojowe Shermana wynikły z dosyć osobliwej amerykańskiej doktryny działań broni pancernej. Pod wpływem sukcesów niemieckiego Blitzkriegu, Armia Stanów Zjednoczonych postanowiła zbudować czołg, który mógłby wspierać szybko przemieszczającą się piechotę. Doktryna ta zakładała wykorzystanie lekko opancerzonych niszczycieli czołgów do zwalczania wozów bojowych przeciwnika. W chwili projektowania Shermana nie przewidywano więc użycia go jako głównego pojazdu przeciwpancernego, co najwyżej zaprojektowano go do walki ze znanymi wtedy pojazdami przeciwnika np. PzKpfw III i PzKpfw IV. Z tego też powodu, bardziej skuteczne działo 76 mm zaczęto montować na Shermanach stosunkowo późno, instalując je w pierwszej kolejności na niszczycielach czołgów.

Druga francuska Dywizja Pancerna generała Leclerca wyposażona w amerykańskie czołgi M4 "Sherman" po wylądowaniu na plaży Utah 01 sierpnia 1944 w Normandii.

Zdjęcie w dużej rozdzielczości


Amerykański M4 Sherman był w czasie II wojny światowej jednym z najliczniej produkowanych czołgów. Konstrukcja tego czołgu była tania, dlatego łatwo je było wprowadzić do masowej produkcji, której nie zatrzymały nawet ich liczne wady. Nie bez powodu nazywano je „ronsonami” (od nazwy zapalniczek) – trafione pociskami łatwo się zapalały, stając się śmiertelnymi pułapkami dla wielu alianckich czołgistów. Eksplozje amunicji rozrywały je na strzępy (dosłownie). Wobec tych niedoskonałości, jedynym atutem Shermanów była ich ilość (średnio na 5 Shermanów przypadała jedna Pantera). Zniszczone czołgi mogły natychmiast zostać zastąpione przez nowe egzemplarze. Przewagę liczebną Shermanów wykorzystywano także taktycznie, zajeżdżając Pantery od tyłu i z boku i przebijając ich, cieńszy w tym miejscach, pancerz.

Czołg M4 "Scherman" kanadyjskich obserwatorów, OP Regiment "Fusiliers Cherbourg” przy wjeździe do Caen. Miasto zostało poważnie zniszczone, walkami. Francja, 07 październik 1944.

Zdjęcie w dużej rozdzielczości.



By wzmocnić kadłub przytwierdzano do niego stalowe płyty pancerne, pochodzące z wraków tych pojazdów, a czasami nawet gąsienice. W 1944 roku działo kalibru 75 mm zostało zastąpione przez działo 76-milimetrowe. Wiele modeli Shermanów było także wyposażone w haubice kalibru 105 mm. W importowanej wersji brytyjskiej – Sherman Firefly – stosowano działa siedemnastofuntowe.


Powiązane artykuły

1 komentarz:

  1. Brak wzmianki o Shermanie Jumbo, t34 Callipoe. Tak samo jak o dacie wprowadzenia mokrych magazynów amunicji które wyeliminowały wybuchy po trafieniu. Nie mówiąc o wersji M4A3E8 która była najlepszą produkowaną w czasie II wojny światowej i która brała udział w wojnie w Korei. Jeżeli artykuł o t-34 jest całkiem dobry, to ten jest w ogóle na poziomie.

    OdpowiedzUsuń

Komentuj - to dla mnie najlepsza motywacja.